Sektor paliwowy

Syndrom Kulczyka?

Stronnicy połączenia Polskiego Koncernu Naftowego ORLEN z Rafinerią Gdańską mówią, iż połączony podmiot nie będzie miał monopolistycznej pozycji na polskim rynku gdyż nie ma ceł na paliwa, stąd rynek jest otwarty na konkurencję... Nie należy się dziwić władzom Orlenu (chociaż będzie to spojrzenie krótkowzroczne - w pewnym sensie odzwierciedlające długość kadencji władz spółki), iż zabiegają o dominującą pozycję na rynku. Znacznie gorzej jeżeli chcieliby wcielać swoją strategię wszelkimi - w tym tzw. poza prawnymi - sposobami. Najgorzej zaś o mechanizmach rządzących polską gospodarką świadczyłyby w tym przypadku poglądy osób odpowiedzialnych za prywatyzację sektora paliwowego tożsame z opiniami największego uczestnika rynku i strony postępowań prywatyzacyjnych w sektorze.

Jakże odmiennie wygląda sytuacja w krajach Unii Europejskiej. Ostatni przykład - konieczność odsprzedaży stacji paliwowych przez BP w Niemczech, przy znacznie mniejszym udziale BP w rynku detalicznym w Niemczech niż PKN Orlen w Polsce. BP został zobowiązany do odsprzedaży stacji stanowiących 4% udział w rynku tak aby docelowo posiadał nie więcej niż 22%. Natomiast PKN posiada ...40% udział w rynku detalicznym, nie wspominając, iż BP nie ma znaczącej pozycji na rynku sprzedaży hurtowej, w sieci dystrybucji (rurociągi paliwowe) czy w przetwórstwie ropy w Niemczech.

Interesujące, że argumentów o otwartym rynku europejskim nie podzielił niemiecki urząd antymonopolowy, czyżby rynek niemiecki był mniej otwarty i mniej europejski niż polski? I przede wszystkim - w każdym obszarze rynku, BP ma mniejszy udział w Niemczech niż PKN w Polsce! Najwyraźniej fantazja stronników PKN Orlen nie zna granic, czymże owa imaginacja jest podsycana...

Kilka osób, w tym należących do najbogatszych ludzi w Polsce, na stworzeniu monopolu na rynku paliwowym chce powiększyć swoje majątki. Premię na rzecz tych osób zapłacą miliony konsumentów, w tym w 80% to ludzie niezamożni którzy zapłacą tankując paliwo, korzystając z komunikacji lub nabywając jakiekolwiek inne produkty.
Sytuacja przypomina inne zdarzenie, gdy główni akcjonariusze upadającej firmy ubezpieczeniowej wraz z kierownictwem spółki zaoferowali bezwartościowe akcje w publicznej ofercie. Kilka osób się wzbogaca, kosztem tzw. publiczności.

Nasuwa się pewna refleksja. W języku polskim na określenie podstępnego bogacenia się osób kosztem innych ludzi są odpowiednie słowa. Jednak w działalności lobbingowej nie używa się tak prostych słów jak obłuda, judaszowe srebrniki. Czy słusznie, kogo i ku czemu to prowadzi? W wymiarze wieczności i współczesności.

Panie Prezesie Orlenu

Czy widzi Pan różnicę pomiędzy globalizacją a monopolizacją? Przywołując procesy globalizacyjne, uważa Pan iż PKN ORLEN w skali europejskiej nie jest dużym podmiotem i potrzebuje konsolidacji. Czy zna Pan prawo europejskie w zakresie konsolidacji? W każdym kraju europejskim pomysły takiej “konsolidacji” jak połączenie PKN z RG byłyby wprost wyśmiane. PKN jak najbardziej powinien uczestniczyć w konsolidacji tyle że z firmami operującymi na innych rynkach, np. węgierskim, austriackim, czeskim, etc.

W Pańskim życiorysie brakuje wyszczególnionych osiągnięć na poszczególnych stanowiskach. Z pewnością takie osiągnięcia były, na przykład jako Dyrektora Generalnego Biura Podróży “LOT Ait Tours”(1986-91). W praktyce było to jedyne biuro mające dostęp do przewozów lotniczych, taka komfortowa syuacja zapewne stwarzała wiele możliwości. Czy uważa Pan, iż obecnie wszystkie biura podróży powinny się połączyć i oferować jeden (najlepszy) katalog usług. Zyski z synergii byłyby w tym zakresie olbrzymie.

PKN ORLEN stwierdził, iż połączenie z Rafinerią Gdańską to korzyść finansowa dla Skarbu Państwa, gdyż wartość grupy paliwowej wzrośnie o kilkaset milionów złotych. Czy Pan podpisuje się pod tym oświadczeniem?

W krajach cywilizowanych lub rozwijających się dzieli się monopole przed ich sprzedażą. Zamiarem rządów jest sprzedaż kilku podmiotów za cenę łącznie znacznie niższą aniżeli można by uzyskać ze sprzedaży jednego podmiotu monopolizującego rynek. Czy znane są Panu motywy takiego działania? Wydaje się, iż Pańskie poglądy ekonomiczne są bliższe poglądom Aleksandra Łukaszenki niż Aleksandra Kwaśniewskiego.

W stronę konkurencji

Najtańsze paliwa są w Polsce w części zachodniej, południowej i wschodniej. Tam gdzie ORLEN musi się liczyć z konkurencją. Najdroższe paliwa są województwach ...pomorskim i ...mazowieckim - najbliżej rafinerii. Jeżeli polski rząd jest zainteresowany wzrostem gospodarczym i niskim bezrobociem powinien przede wszystkim ukrócić praktyki monopolistyczne. Ceny paliw niższe o 5-10 groszy na litrze to kilkadziesiąt tysięcy nowych miejsc pracy. Tylko niskie koszty mogą zapewnić wzrost konkurencyjności polskich przedsiębiorstw. Monopole paliwowe, telekomunikacyjne, energetyczne i inne to fundamentalne czynniki kryzysu gospodarczego. ■

Jarosław Supłacz


Artykuł przesłany na początku 2003 roku do osób mających bezpośredni lub pośredni wpływ na prywatyzację sektora paliwowego, w marcu udostępniony mediom i opinii publicznej (Reklama w Rzeczpospolitej Ekonomia i Rynek 25.03.2003 - miesiąc przed publikacją artykułu o Kulczyku w Polityce.)