PolandSecurities

Pytania do The Farm 51

Co dalej z World War 3

Zamieszczam kilka pytań skierowanych do The Farm 51 związanych ze współpracą wydawniczą z My.games. Spółka zasłania się tajemnicą handlową i odwołuje do informacji zamieszczonych na swojej stronie relacji inwestorskich, równocześnie wierzy we współpracę z My.games. Tak można podsumować informacje ze spółki. Treść z email:

"(...) Przyglądałem się dotychczas Chernobylite z uwagi na All in Games ale chciałbym zadać kilka pytań także o WW3.

Czy inwestorzy mają wierzyć Spółce, że podział wpływów z WW3 pomiędzy My Games i The Farm 51 będzie korzystny jak najwyższej jakości smoking czy jednak Spółka przedstawi informacje na ten temat?

Czy Spółka nie uważa, że należało wejść z WW3 na rynek przed Battlefield 2042, który ma duże szanse stać się game change-rem na rynku i pozycją must have dla graczy?

Czy Spółka dostrzega, że gracze coraz mniej chętnie patrzą na gry pay-2-win, które z punktu widzenia rywalizacji są pozbawione sensu.

Mail.ru – podmiot dominujący dla My Games – za II kw. 2021 r. wygenerował stratę netto w wysokości 2,1 mld rubli, a za I półrocze 2021 r. ma stratę netto w wysokości 3,9 mld rubli.

Bliżej przyjrzymy się ostatnim wynikom Mail.ru, czyli za II kwartał 2021 r.

Strata netto wyniosła 2 129 mln rubli, podczas gdy w II kwartale roku ubiegłego odnotowali zysk netto w kwocie 1 256 mln rubli.

Mail.ru wykazał w II kwartale 2021 r. stratę na udziałach w jednostkach stowarzyszonych i wspólnych przedsięwzięciach rozliczanych metodą praw własności w kwocie 4 417 mln rubli.

Mail.ru dość specyficznie przedstawia swoje wyniki, bo mimo, że faktycznie według IFRS (międzynarodowe standardy księgowości) na poziomie skonsolidowanym spółka wykazała stratę w kwocie 2,1 mld rubli za II kw. 2021 r. to mówią także o „skonsolidowanym wyniku dla konslidowanych działalności” (Net profit from consolidated subsidiaries).

Rzecz w tym, że składowa bilansu skonsolidowanego – wynik na udziałach i projektach rozliczany metodą praw własności – jest wyłączony tylko z konsolidacji pozycji bilansowych. Niemniej ten wynik jest częścią składową każdego (ostatecznego) bilansu skonsolidowanego.

Na poziomie konsolidowanych działalności Mail.ru wykazała zysk netto w kwocie 2 288 mln rubli.

Zestawienie 2288 mln rubli zysku na poziomie konsolidowanych działalności i 4417 mln rubli straty na księgowaniu metodą praw własności daje ostateczny wynik – skonsolidowaną stratę w kwocie 2 129 mln rubli.


Źródło: Sprawozdanie finansowe Mail.ru

 

Nawet jeśli spojrzymy na samą działalność kosnolidowaną porównując EBITDA to główny zysk wypracowuje komunikacja i społeczność (w tym serwis mail.ru), a dopiero w dalszej kolejności gry. EBITDA odpowiednio 5834 mln rubli i 2667 mln rubli. To są jednak tylko wyniki EBITDA (i tylko na konsolidowanej działalności).

Z całego wyniku EBITDA w kwocie 6 662 mln rubli dla wszystkich konsolidowanych działalności pozostaje wynik netto na poziomie 2 288 mln rubli (ale tylko na poziomie konsolidowanej działalności).

Mail.ru nie przypisuje poszczególnym rodzajom działalności amortyzacji, kosztów finansowych i deprecjacji aktywów (a przynajmniej tego nie znalazłem). Rozbicie na rodzaje działalności kończy się na poziomie EBITDA – zapewne to ładniej wygląda…

Niestety nie możemy przypisać gdzie pojawia się największa deprecjacja aktywów (dla konsolidowanych działalności) i jakiej działalności przypisać jakie koszty finansowe i jaką amortyzację. Koszty finansowe, deprecjacja aktywów i amortyzacja są podane tylko na poziomie ogólnym.

Przyjrzyjmy się samym grom, przychody wyniosły 11,1 mld rubli, koszty operacyjne 8,5 mld rubli.

Jednym zdaniem, jeśli My Games sprzeda grę o nazwie XYZ za 1 mld rubli to statystycznie musi na nią wyłożyć ok. 750 mln rubli (plus koszty finansowe, koszty amortyzacji i utrata wartości aktywów; podkreślenie, by nie przeoczyć tej zasadniczej składowej, którą z natury rzeczy wynik EBDITA pomija).

Jeśli patrzymy na wpływy z gry XYZ to musimy patrzeć i na koszty... Te operacyjne zawarte w EBITDA ale i na amortyzację, koszty finansowe i utratę wartości aktywów. Samo się nic nie sprzedaje.

Jak podaje Mail.ru „ok. 95% przychodów w segmencie gier pochodziło z gier free2play, z udziałem telefonii komórkowej na poziomie 77% w II kwartale (w porównaniu do 71% w II kwartale 2020 r.)” Czyli główne przychody z gier generuje działalność w segmencie mobilnym i ten udział dynamicznie wzrósł w ciągu roku. A dokładnie rzecz biorąc to spada sprzedaż w modelu free2play na PC i konsole. Co nie jest niczym zaskakującym, gdyż gracze coraz mniej chętnie patrzą na model pay2win w grach z faktyczną rywalizacją.

Model gry pay2win jest akceptowalny w prostych grach dla zabicia czasu, w wersjach mobilnych. I tak np. gra „War Robots” dawała Mail.ru ok. ¼ przychodów w II kwartale w segmencie gier (trzeba odnotować, że ostatnio pojawiła się wersja na PC – jaka będzie sprzedaż zobaczymy w przyszłości, niemniej dynamika udziału sprzedaży mobilnej jest bardzo silna: 71% →77%).

My Games czyli segment wszystkich gier Mail.ru traci udziały w rynku gier, sprzedaż r/r wzrosła zaledwie o 1% czyli znacznie poniżej rynku. Wiele wskazuje na to, że oddawanie rynku jest wynikiem nastawienia się My Games na model free2play, który ostatecznie prowadzi do pay2win.

Ten model gry jest coraz bardziej nieakceptowalny, zapewne stąd widzimy przesunięcie w sprzedaży gier My Games, gdzie udział sprzedaży na PC i konsole spadł z 29% w II kw. 2020 r. do 23% w II kw. 2021 r. Mając na uwadze słabą sprzedaż My Games dla wszystkich gier sytuacje lepiej oddaje mówienie właśnie o spadku udziału sprzedaży na PC i konsole, niż mówienie o wzroście udziału sprzedaży mobilnej. To drugie jest konsekwencją pierwszego. W przypadku sprzedaży My Games gier na PC i konsole możemy mówić o spadku sprzedaży także w ujęciu nominalnym i to znacznym spadku sięgającym 20% r/r.

Co można zauważyć interesującego w statystyce sprzedażny gier My Games, to że już od 3 pozycji najlepiej sprzedających się gier jest widoczne rozdrobnienie przychodów. Trzecia najlepiej sprzedająca się gra to gra na PC (Warface), a cała sprzedaż na PC ma 23% przychodów. Można przyjąć że Warface generuje połowę sprzedaży na urządzenia stacjonarne czyli ok. 11-12% przychodów z gier. Dla porównania dwie pierwsze gry są mobilne i generują ok. połowę całej sprzedaży w segmencie wszystkich gier Mail.ru (My Games).

Pytaniem jest czy My Games inwestując ostatnio w wersje na konsole tej gry chce szybko wypuścić podobną grę (np. WW3), która kanibalizowałaby wpływy z Warface?

My Games równocześnie zdaje sobie sprawę, że coraz gorzej idzie sprzedaż gier stacjonarnych w modelu pay-2-win. Pchanie się w nowy tytuł WW3, który miał bardzo słaby start w Early Access może wydawać się mocno dyskusyjne gdy ma się projekt markowy, który siłą przyzwyczajenia graczy cały czas generuje całkiem dobre przychody.

Czy zarząd The Farm 51 dopuszcza taki scenariusz, że został negocjacyjnie ograny przez My Games? Jakie są postanowienia umowne, które przeciwdziałałyby odwlekaniu pojawienia się gry lub wydaniu gry przy skąpym marketingu ze strony My Games?

Czy The Farm 51 przy zawieraniu umowy z My Games dopuszczał możliwość, że umowa dla drugiej strony może być sposobem na ugotowanie projektu w postaci zabezpieczenia się przed pojawieniem się strzelanki potencjalnie konkurencyjnej do Warface u innego wydawcy?

W tej chwili My Games płaci nieduże kwoty The Farm 51 za wykonane milestones-y, firma ma pieniądze na wypłaty wynagrodzeń, tylko gra WW3 już została ochrzczona na rynku, że od wielu kwartałów jest ciągle ...soon. Jeśli odwlekanie wejścia gry na rynek stało się powodem żartów to może jednak coś jest na rzeczy, że scenariusze The Farm 51 i My Games były różne w momencie zawierania umowy?

The Farm 51 zapewne wie, że zespół deweloperski który stał za Warface opuścił firmę CRYTEC, która zawierała umowę z My Games na wydanie gry i teraz ten zespół stał się de facto podwykonawcą My Games jako oddzielny podmiot. Nie znamy warunków rozstania się My Games z CRYTEC, ale widać, że trzeba być przygotowanym na różne scenariusze zawierając umowę z My Games.

Jeśli zwróćmy uwagę, że Mail.ru generuje stratę netto za I kwartał 2021 r., także za I półrocze 2021 r. miał stratę, że według IFRS za 2020 r. miał stratę w wysokości 21 mld rubli to widzimy, że w w firmie nie dzieje się dobrze. W takiej sytuacji trzeba patrzeć kontrahentowi na ręce, bo może się chwytać każdego rozwiązania, scenariusz z blokowaniem potencjalnie konkurencyjnej strzelanki dla tytułu Warface jest prawdopodobny.

Pozostaje jeszcze podstawowe pytanie, nawet gdyby intencje Mail.ru były dobre względem The Farm 51 to jak ma wyglądać podział ewentualnych profitów. Ile groszy z każdej złotówki sprzedaży miałoby trafić do The Farm 51, czy są jakieś progi i proporcje zależne od wielkości sprzedaży. Jak widzimy koszty działalności wydawniczej są wysokie, a nie wszystkie tytuły zarabiają na siebie.

Raczej należy wątpić, by studio deweloperskie borykające się z brakiem środków i mające zły odbiór gry we wczesnym dostępie wynegocjowało jakieś szczególnie dobre warunki. Skoro My Games dał pieniądze na dokończenie projektu i przejął media społecznościowe związane z grą WW3 to są to przesłanki mówiące o tym kto zarządza projektem i kto ewentualnie na nim może zarobić.

Zapowiedzi Roberta Wista odnośnie smokingu i salonów przed premierą Chernobylite mogą niestety ale oddawać także zasady współpracy z My Games, tym bardziej, że efekty tej współpracy są bardzo oddalone w czasie, a premiera Chernobylite mogła zostać szybko zweryfikowana. W powszechnym odczuciu rynku premiera Chernobylite wypadła bardzo słabo.

Niestety nie daję wiary egzaltowanym wypowiedziom Pana Roberta Wista. Mam wrażenie, że osoba ta za główny cel swojego PR uznała przekazywanie mega optymistycznych wizji z których nic nie wynika. Zdecydowanie wolałbym informacje mówiące o zobowiązaniach umownych stron. (...)"

Uwagi do email:

– "smoking" to odniesienie się do opinii rzecznika spółki wyrażonej przed premierą Chernobylite. Premierę finalnej wersji gry oceniam – jak chyba większość – jako bardzo słabą. Oczekiwania spółki ustami jej rzecznika wydaje się, że były o wiele większe. Gra Chernobylite zainteresowała mnie z uwagi na pojawienie się All in Games w roli wydawcy (którego działania uważam za antyskuteczne) i miałem dla The Farm 51 propozycję marketingową. The Farm 51 wydaje się, że cały czas realizował współpracę z All in Games. All in Games – jak się później okazało – odpowiadał za wydanie gry na konsole lub głównie na konsole. Niestety ale trzeba się trochę domyślać relacji biznesowych spółki The Farm 51, bo w istotnych sprawach czasem nie udziela informacji – jak chociażby podział wpływów ze strzelanki World War 3 z wydawcą My.games. Rzecznik spółki natomiast jest od zawsze wiecznym optymistą, co rzeczywistość – moim zdaniem – boleśnie koryguje. Miałem przyjemność korespondowania i rozmawiania z rzecznikiem spółki i stąd tak uważam. O grze Chernobylite można by dużo mówić, może i warto napisać dlaczego ta gra nie trafiła w rynek, równie dobrze można napisać o słabym marketingu, aktualnie Charnobylite to już musztarda po obiedzie ale może poruszę temat i nawiąże do mojej korespondencji z The Farm 51 o Chernobylite i o krytyczniej ocenie marketingu tej gry.

– W ostatnich dniach rynek dowiedział się, że deweloper gry War Mongrels rozstał się All in Games, ta ostatnia nie figuruje już jako wydawca czy współwydawca na Steam. ALG został usunięty jako wydawca War Mongrels ze strony steampowered ok. 14 dni przed premierą (data premiery: 19.10.21). Prezes ALG Piotr Żygadło odniósł się do sprawy w ten sposób: „Współpracowaliśmy ale już nie jesteśmy zaangażowani w działania. W ramach rozliczeń mamy udział w zyskach stąd gra występuje w naszych zestawieniach.” W powszechnej opinii War Mongrels to jeden z tytułów z potencjałem, z perspektyw All in Games można powiedzieć, że była szansa na powtórkę Ghostrunnera lub nawet więcej. Ta gra wyróżniała się w portfolio wielu bardzo przeciętnych gier ALG. Z perspektywy dewelopera (i wydawcy) Destructive Creations rozbrat z All in Games uważam za bardzo rozsądny ruch. Trzeba dodać, że Destructive Creation mocno przesadził z oczekiwaniami cenowymi i przez to w 2-drugim dniu od debiutu był raczej na odległej ok. 200 pozycji na steam-ie, do tego wysoka cena wpływa na oceny gry. Oczekiwania wydawców i deweloperów co do ceny to najczęstszy błąd ale taka to już branża, gdzie osoby zaangażowane w projekt, też akcjonariusze, żyją nadziejami, że „to będzie hit”. Sprzedawanie marzeń w branży gamingu przyciągnęło na rynek wiele osób/grup ze spekulacyjnym rodowodem, przebranżawianie spółek publicznych na gaming także miało miejsce.

– Email do The Farm 51 jest z 9 sierpnia 2021 r. Co nowego z World War 3 to zamknięte beta testy od 25 listopada. My.games zamierza na nich zarabiać, do posiadaczy ww3 (1 edycja) mogą dołączyć nowi gracze kupując pakiety. Co do przyszłości gry ww3 niewiadomą jest sama kondycja segmentu gier w Mail.ru, kolejna rzecz to model free2play i pay2win, który oddala perspektywę wpływów z gry i może równocześnie szybko tracić w oczach graczy. Natomiast z perspektywy The Farm 51 pozostaje nieznany podział wpływów. Podam ciekawostkę o której niewielu wie, że prowadzący projekt ww3 od strony My.games Alexey Larionov odpowiada także za inną strzelankę Armored Warfare, jest to gra traktowana przez My.games bardzo po macoszemu w porównaniu do Warface. Cały czas kwestią otwartą pozostaje jakie podejście będzie miał My.games do World War 3, bo to bezpośrednia konkurencja dla ich sztandarowej strzelanki Warface i kanibalizacja tej gry gdyby ww3 miało być bardziej promowane. Gra ww3 może podzielić los Armored Warfare.
 

Jarosław Supłacz